Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2025

ATOMOWY POKER 192

  05.02.1946, wieczór - Argentyna, San Carlos de Bariloche, siedziba Martina Bormanna.             Wchodząc do tego, położonego na przedmieściach okazałego domu, architektonicznie jako żywo przypominającego budownictwo Alp i Bawarii, Henryk znów poczuł dreszcz emocji. Co stoi za tym niespodziewanym wezwaniem? I to w momencie, gdy objechał dopiero jedną trzecią tego, co zaplanował?

ATOMOWY POKER 191

              - Głupku? - mimo, iż Dawidow przywykł już do różnego rodzaju poniżania, zwrot ten szczególnie nim wstrząsnął. - Kim ja kurwa dla niego jestem? Jakimś popychadłem, na którym może się tylko wyżywać? Bądź co bądź jestem przecież funkcjonariuszem służb specjalnych wielkiego i zwycięskiego radzieckiego państwa, a jednocześnie synem ważnego i zasłużonego członka komunistycznej partii!