Przejdź do głównej zawartości

Posty

ATOMOWY POKER 258

                    Rozdział VI                   Czas rozczarowań, czas przygotowań.               13.11.1946 – Argentyna, San Carlos de Bariloche, siedziba Martina Bormanna.             - No i co? – odkładający słuchawkę telefonu Manfeld miał taką minę, że pytanie Bormanna było właściwie zbędne. - Dalej nic. Nie powrócili z zadania. - A Moder? Jak to tłumaczy? - Wcale nie tłumaczy. Nie zgłosili się, więc nic nie wie i w tym momencie cała sprawa się kończy. Zarówno dla niego, jak i dla nas. Przynajmniej na razie. - Jak to się kończy? Wysłaliśmy tam przecież naszych najlepszych ludzi! - Oczywiście, herr reichsleiter. Ale też jest faktem, że jak dotychczas nie powrócili. - Cholera j...

ATOMOWY POKER 257

              31.10.1946 – Niemcy, Bremen, amerykańska enklawa w brytyjskiej strefie okupacyjnej, siedziba Wywiadu Armii USA.             - To co, panie Henryku? Wypoczął pan już po przejściach poprzednich miesięcy? Wyspał się porządnie? Przemyślał   pewne sprawy? – Brown zagadnął, jak gdyby nigdy nic.

ATOMOWY POKER 255

              19.10.1946, południe – Niemcy, Bonn, amerykańska strefa okupacyjna.             - Smakowało? – pytanie Henryka było cokolwiek retoryczne. Jak mogło nie smakować, gdy spali prawie do dziewiątej, razem wzięli prysznic, następną godzinę namiętnie się kochali i dopiero gdy naprawdę poczuli wilczy głód, zeszli do hotelowej restauracji.

ATOMOWY POKER 254

              18.10.1946, popołudnie – Niemcy, francuska strefa okupacyjna, granica ze strefą amerykańską.             Stanęło na jednym. Ponieważ kontrole praktycznie już ustały, Truda mogła jechać jako zwykła i elegancko ubrana pasażerka, na swoich autentycznych dokumentach.