Przejdź do głównej zawartości

Posty

ATOMOWY POKER 67

        26 styczeń 1945, rano – Rugia, doświadczalny poligon atomowy.          - A więc Eryku, sytuacja przedstawia się tak, jak mówię. Chociaż ty jesteś w gorszym położeniu. Von Braun zawsze może powiedzieć, że pracował pod kątem wysłania człowieka w kosmos. Nawet na Księżyc. Ty takiej możliwości nie masz.

ATOMOWY POKER 66

        24 styczeń 1945, wczesne popołudnie – Uznam, ośrodek Peenemünde.          Na stanowisko startowe dotarli o 12.30. Jeszcze pompy tłoczyły paliwo do zbiorników rakiety, jeszcze odczytywano ostatnie parametry urządzeń odpalania. Wszystko było w porządku i stojący przy lornecie nożycowej Henryk, tuż obok stanowiska von Brauna, widział jego zadowoloną minę.

ATOMOWY POKER 65

         24 styczeń 1945, rano - Uznam, ośrodek Peenemünde.         Wiedzieli, że bezpieczeństwo jest najważniejsze, ale żeby do tego stopnia ? Na odcinku niespełna półtora kilometra aż trzy razy trafiali na szlabany , gdzie czujnym oczom posterunków blokadowych musieli okazywać stosowne dokumenty. Nie można powiedzieć … Podpisy gruppenführera Kammlera robiły wrażenie i nigdzie ich specjalnie długo nie zatrzymywano.

ATOMOWY POKER 63

         22 styczeń 1945 – wieczór, Oppeln.          Jeszcze raz musieli nocować w opustoszałym hotelu. Zimno, cholera ! Z całej obsługi pozostał jedynie kierownik i konserwator. Ten pierwszy otworzył magazyn i wydał im czystą pościel, ten drugi poszedł do kotłowni, podrzucić do pieca trochę węgla. Ale ciepło, będzie chyba dopiero nad ranem.

ATOMOWY POKER 61

         22 styczeń 1945 – rano, Oppeln.        Nie było jeszcze szóstej, gdy strzeżone przez wartowników drzwi otworzyły się i w gmachu rejencji pojawiła się sekretarka Mehlhorna. Ze zdziwieniem popatrzyła na von Drebnitza i jego ludzi, zbijających ostatnie już skrzynie. Nie zatrzymywała się przy nich, ale po kwadransie, gdy już ucichły uderzenia młotków, z góry dał się słyszeć jej głos.