Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2025

ATOMOWY POKER 210

  29.05.1946 - Argentyna, San Carlos de Bariloche, siedziba Martina Bormanna.               „Komiwojażer śmierci”! Nie inaczej, jak właśnie w taki sposób i na własny użytek podsumował Henryk swoją, wyznaczoną mu przez Bormanna rolę, kończąc kolejny już objazd przedsiębiorstw. Przygotowania szły pełną parą, wszystko było coraz bardziej zaawansowane. - Dobrze - pomyślał Henryk. - Bardzo dobrze. Bo jeszcze parę miesięcy, może pół roku i dojdą do punktu, w którym nie będzie już odwrotu. Porzucenie programu wygenerowało by wtedy nieodwracalne straty i to bez nadziei na odzyskanie chociażby części aktywów. To tak, jakby na wielki i niezbadany ocean wypłynął parostatek. Zużył więcej niż połowę węgla, więc powrót do portu jest już niemożliwy. Co wtedy pozostaje? Tylko płynąć dalej, mając coraz bardziej puste ładownie i nadzieję, że gdzieś tam znajduje się jakiś nieznany ląd. Tyle, że tu nie będzie żadnego lądu i on się już...

ATOMOWY POKER 209

              A więc to tak! - pomyślał Henryk, ponownie sięgając po koniak. -Wszystko rozplanowane i w toku realizacji. Na razie jeszcze w fazie wstępnej, ale za rok czy dwa… Trzeba to wszystko jak najszybciej przekazać Brownowi i Orawie. Niech pomyślą, pociągną za odpowiednie sznurki albo gdzieś uderzą. Póki jeszcze nie jest za późno.

ATOMOWY POKER 207

- Podobno nie ma niezdobytych twierdz. Są tylko źle oblegane. Albo tak, jak w boksie. Nie ma zawodników odpornych na ciosy. Są tylko źle trafiani. - Tak pan myśli? Może i ma pan rację. Będziemy się musieli nad tym zastanowić. Razem z reichsleiterem. - Nie z führerem? - Führer jest od wyższych spraw. - Oczywiście. Jak to mawiał mój dziadek, od tego kowal ma szczypce, aby sobie rąk nie poparzył. - Słyszałem to określenie. Bardzo celne… To co? Przejdziemy się trochę? Pańską wizytę u führera wyznaczono na południe.   - U samego führera? - Jak najbardziej. Dostąpił pan wielkiego zaszczytu. Ja zresztą też. Będzie tam również reichsleiter Bormann. - A tematyka spotkania? Bo jakby co, chciałbym być merytorycznie przygotowany. - Spokojnie, doktorze. To nie będzie wykład akademicki czy coś takiego. A tematykę narzuci führer. Zawsze lubił zaskakiwać, więc nie wiadomo na co się przygotować.             Wyszli wreszcie n...