- Jak to Żyd? - Normalnie. To patolog, niejaki doktor Faust Szkarawski, lekarz sądowy I Frontu Białoruskiego. Tylko on akurat był pod ręką, chłodni żadnej nie mieliśmy, szczątki nie mogły czekać, a towarzysz Stalin mocno ponaglał. Szkarawski to Żyd z pochodzenia, a my Rosjanie nie ufamy przecież obcym - Abakumow w tym momencie jakby zapominał, że przecież sam był Ormianinem.